Maj miesiącem festiwali whisky. Po Whisky & Friends i Whisky Day Cracow (na którym niestety nie dane mi było być), rzutem na taśmę w maju zmieścił się Sand City Whisky Fest – nowy festiwal na polskiej mapie. Piaseczno. Siedziba Loży Dżentelmenów. W swoim założeniu miał to być festiwal kameralny, butikowy. I taki był. Zdarza się, […]

Czytaj dalej →

Edynburg ocieka whisky. Spacer po Royal Mile to slalom między słynnymi sklepami z whisky, pubami z szeroką ofertą whisky, krzykaczami przy St Giles’ Cathedral, zapraszającymi na degustacje whisky, których zagłusza niezmordowany dudziarz. Możesz uszyć na miarę swojego doświadczenia przygodę w The Scotch Whisky Experience, czy w jeszcze całkiem nowym Johnnie Walker Princes Street. Na te […]

Czytaj dalej →

Kolejny Festiwal Whisky & Friends właśnie dobiega do swojej mety. Niemal pełne trzy dni. Hedonizm. Ja swój festiwal miałem w  pięcio i pół godzinnej pigułce w systemie park & drive and cherry picking;-). I taki zrobię też opis. Mocno ograniczony czas wymusza wejście na najwyższy poziom selekcji. Tylko najfajniejsi ludzie, tylko najlepsze whisky;-). I do […]

Czytaj dalej →

Pierwszy chyba raz siadam do klawiatury od razu na drugi dzień po festiwalu;-). Wczorajszy Pierwszy chyba raz siadam do klawiatury od razu na drugi dzień po festiwalu;-). Wczorajszy Silesian Whisky Fest dał nam tyle energii, że przebija się ona ponad naturalne przecież zmęczenie;-). Ale nie będzie długo. Będzie krótko. Ciężko jest pisać o festiwalach – […]

Czytaj dalej →

Po dwóch sezonach Rare by Nature w 2021 Special Releases wróciły do nas w zmodyfikowanej odsłonie – Legends Untold. W dalszym ciągu jednak obracamy się wśród natury, może nieco bardziej tajemniczej, ale whisky są bardzo spójne z tymi, które Diageo zaprezentowało w ostatnich dwóch latach. Bo nie ulega wątpliwości, że Special Releases dzieli się na wyraźne […]

Czytaj dalej →

Chłopiec przetarł spocone czoło, zaczesując jasnorude włosy do góry, trochę na bok, trochę niedbale. Było już późne popołudnie i zachodnie słońce świeciło mu prosto w oczy, gdy szedł pod górę drogą, którą przemierzał codziennie. Po lewej ręce minął szewca i machinalnie spojrzał na swoje zniszczone buty. Szewc uśmiechnął się do chłopca, znając jego codzienne pielgrzymki […]

Czytaj dalej →

Sherry bomb – Aberlour A’bunadh. To skojarzenie, jak najbardziej prawidłowe i chyba najszybsze. Oczywiście są sherry bomby Glenfarclas’a, Glendronach’a, Tamdhu, Glengoyne i innych (w Macallan‘y wierzą tylko ci, którzy i tak ich nie próbowali), ale to A’bunadh, czyli po gaelicku „the original” jest najpełniej sklejone z określeniem sherry bomb. Sklejone słodkością czerwonych, najbardziej dojrzałych owoców. […]

Czytaj dalej →

SMWS, a może pełniej – Scotch Malt Whisky Society, nie jest tajemnym klubem. Wystarczy wpłacić „membership fee” i cieszyć się dostępem do zakupu 20-30 single cask’ów miesięcznie, organizowanych degustacji i uznanej publikacji „Unfiltered”. Może nie jest to klub tajemny, ale niewinne początki, które doprowadziły do wydania whisky 1.1, a wkrótce po niej do kolejnych spektakularnych […]

Czytaj dalej →

Pierwszy raz od kilku lat przegapiłem World Whiskies Awards. Po pierwsze – już mnie tak nie ekscytują (z różnych naprawdę względów), po drugie mimo zapewnień o bezstronności, blind tastingu, niektóre wyniki zaskakują bardziej niż inne, jak np. nagroda dla najlepszej whisky z regionu Campbeltown dla Glen Scotia Campbeltown Harbour.. naprawdę nie było lepszego Springbank’a (a przepraszam, […]

Czytaj dalej →

“Z pobliskiego zagajnika dobiegał głos ptaka, monotonny i przenikliwy, jak zgrzyt śruby służącej do nakręcania czegoś. Nazwaliśmy go ptakiem nakręcaczem”*. Znany i nieznany nam świat whisky ma wiele śrub, wiele rąk chwytających, wiele nosów, wiele marketingowych zapadek. Działają, czasami synchronicznie, czasami bezradnie, nakręcając sprężynę whiskowego świata. Pchają ten świat do przodu. Ostatni ład, powodujący pozorny […]

Czytaj dalej →