Jim Murray miał mieć swoje miejsce na tym blogu. Jak przystało jednak na autorytet i bezkompromisowego gościa, nie czekał na swoją kolej. Wydana właśnie Whisky Bible 2016 skłoniła mnie do napisania paru słów o samym Jimie Murray’u, jak i o jego serii Whisky Bible.

Jim Murray, obecnie instytucja w świecie whisky, był pierwszym pełnoetatowym pisarzem, piszącym wyłącznie o whisky. Gdy w roku 1975 zwiedził destylarnię Talisker (nota bene świetny wybór) i zaczął wizytować wszelkie destylarnie whisky w Szkocji i w każdy zakątku globu, jest uznawany za osobę, która zwiedziła ich najwięcej. Podróże kształcą.

W 1994 wydał Jim Murray’s Irish Whiskey Almanac, następnie w 1997 Classic Irish Whiskey i w krótkim okresie czasu kolejne Jim Murray’s Complete Book of Whisky, Classic Bourbon, Tennessee & Rye, Classic Blended Scotch and The Art of Whisky.

Jim Murray.jpg

Ale najważniejsze Opus Magnum, czyli niekończący się projekt Whisky Bible miał się dopiero zacząć.  W 2003 została wydana pierwsza Whisky Bible. Do dnia dzisiejszego, czyli do Whisky Bible 2016, wydanych zostało 13 edycji. W Whisky Bible, Murray i jego zespół opisują każdą whisky, którą udało im się skosztować/ zbadać. Każda edycja zawiera około 4500 whisky, zanalizowanych w profesjonalny sposób w formie łatwych do zrozumienia tasting notes, czyli notatek z degustacji. Nowe edycja 2016, poza analizą whisky ogólnie znanych i już opisanych, zawiera opis ponad 1000 całkowicie nowych lub do tej pory nieodkrytych whisky.

whisky bible

Metoda Murray’a jest czytelna. Każda whisky jest próbowana przez Murray’a i oceniana w skali do 100 punktów. Suma 100 pkt składa się z czterech kryteriów: nos (bukiet), podniebienie (smak), wykończenie (finisz), balans (równowaga) – czyli po prostu nose, taste, finish i balance, każde z maksymalną ilością 25 punktów.

Jim Murray’s Whisky Bible Awards, czyli lista najwyżej ocenianych (wg Murray’a) whisky, jest listą mającą niebagatelny wpływ na popularność i sprzedaż wskazanych whisky. Stąd Murray w każdym aspekcie swojego pisarstwa oraz dziennikarstwa podkreśla własną niezależność i szczerość. Wystrzega się udziału w pismach zależnych od reklam. Jego nazwisko jest zastrzeżonym znakiem towarowym. Charakterystyczny żywy styl pisarstwa, bezkompromisowy i często bezwzględny, zyskały mu rzeszę oddanych fanów, wśród miłośników whisky, którzy uważają go za wyrocznię w jeśli chodzi o wodę życia.

yamazaki

Która zatem whisky została namaszczona 2016 Whisky of the Year w najnowszej Whisky Bible 2016? Gdy rok temu Jim uznał japońską Yamazaki Sherry Cask 2013 najlepszą whisky świata ludzie świata whisky byli zaskoczeni, do czasu – jak mówi Murray – aż jej nie spróbowali. Zeszłoroczny wybór Murray’a miał ogromny wpływ na tę whisky i w ogóle rozniecił modę na whisky z Japonii. Można się spodziewać, że podobny “efekt Murray’a” spotka kanadyjską, żytnią whisky Crown Royal Northern Harves z Gimli Distillery. Whisky ta uzyskała 97,5 pkt we wspomnianej 100 punktowej skali Murray’a.

crown royal

Murray uważa, że “tego roku ponownie uniosą się brwi ze zdziwienia, ponieważ Kanada jest rzadko wspominana, jeśli mowa o topowych whisky. Nie ma jednak wątpliwości, że ludzie zostaną powaleni bezkompromisowym i wyjątkowym pięknem tej whisky”. W swoim stylu nazwał żyto “najbardziej elokwentnym ze zbóż”.

Słowa te potwierdził drugim miejscem, które przyznał również whisky żytniej Pikesville 100 proof Straight Rye z Heaven Hill Distillery Kentucky (USA). Trzecie miejsce zajęła tradycyjna pure pot still whiskey z Irlandii Midleton Dair Ghaelach. Po raz pierwszy irlandzka whiskey znalazła się w pierwszej trójce Whisky Bible. Trzecie miejsce to bourbon William Weller z Buffalo Trace (USA). Piąte to Yamazaki Mizunara z Japonii.  Po raz drug z rzędu Szkocja nie znalazła się w pierwszej piątce Whisky Bible.

Nagrody, rankingi to nieodłączny element naszej kultury. Zawsze chcemy coś uszeregować, wskazać co jest najlepsze. Jest w tym nieodłączny pęd człowieka ku doskonałości. Nie zapominając, że jakkolwiek wielkim autorytetem w świecie whisky jest Jim Murray, jego wybór poparty wiedzą, doświadczeniem i zapewne wyrobionym zmysłem węchu i smaku, jest wyborem subiektywnym. Sugerujmy się więc wyborem Wielkich, ale próbujmy samemu ustalić naszych faworytów. Droga do tego jest tylko jedna. Slainte.

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *