Uwielbiam Kraków! Za Kazimierz przede wszystkim, za klimat, teatry, muzea, Planty… Lubię tu przyjeżdżać pod każdym pretekstem! Trzy lata temu pojawił się pretekst wyjątkowy, ten sam, który przygnał nas tu kolejny raz.

Na kulturalnej, czy też rozrywkowej mapie Krakowa zapisało się wydarzenie, na którym trzeba być, jeśli choć trochę lubi się whisky!

To festiwal Whisky Day Cracow!

Na trzecią już edycję biegliśmy wręcz uskrzydleni, pamiętając wydarzenie ubiegłoroczne, które utkwiło nam w pamięci głównie z powodu „kilometrów” rozmów, świetnych dramów i miejsca, które bardzo dobrze wpisuje się akurat w moje poczucie estetyki. Forty Kleparz przywołują we mnie klimat wrocławskich Kazamatów, zlokalizowanych przy Górce Partyzantów, gdzie jako nastolatka dowiadywałam się, czym w ogóle jest alkohol, ale nie o tym…;-)

Od samego wejścia można było poczuć przyjacielski nastrój, dosłownie dopadły nas znajome mordeczki i aby nadać nam odpowiedni flow zapełnili nasze idealnie lśniące pustką kieliszki;-)

Pogoda była wyśmienita, więc siedzenie na zewnątrz byłoby odpowiednią formułą, ale nie po to jedzie się tyle kilometrów, żeby nie przekonać się, co kryje się w środku. A tam sama śmietanka.

Począwszy od naszego ukochanego Whisky Team’u, po Lożę Dżentelmenów, Simon says Whisky, Tullamore D.E.W., nasz rodzimy Wolf & Oak, M&P Alkohole i Wina Świata, Best Whisky Market, Scotland Yard, Bruichladdich….i jakże wielu wielu innych.

Jak zwykle tempo było porażające i trochę brakowało wody, ale to drobiazg.

Postawiłam sobie za cel spróbowanie prawdziwych pereł, jakich jeszcze nie dane mi było kosztować! Aby naprawdę móc skupić się na walorach smakowo/zapachowych, zdecydowanie ograniczyłam ilość prób, co diametralnie przełożyło się na jakość odczuć.

I tak oto wyłania się przede mną top 5 najlepszych dramów, które wypiłam na tym festiwalu (kolejność chronologiczna):

  1. Craigellachie 2011 od Murray McDavid z tegorocznego Spirit of Speyside – zaledwie 8–letnia whisky, która spędziła swoje ostatnie 2 lata w beczkach po Pedro Ximénez, baaardzo mnie urzekła
  2.  Przedostatnia z serii “four seasons“, czyli „Summer” od Best Whisky Market– tego chciałam spróbować chyba najbardziej i przyznam, że mnie powaliła – 23 YO Tormore! Plus oczywiście etykieta Alfonsa Muchy, z kobietą już nie tak podobną do mnie, jak w edycji „Spring” (jak mawiają niektórzy;-)
  3. Kolejną perłą była Caol Ila 35 (!!) YO, prawdziwy rarytas z ostatniego Diageo Special Releases, nic dziwnego, że ta butelka krążyła po festiwalu, pozostawiając po sobie falę zachwytu
  4. Tajemniczy czarny Bruichladdich, Black Art 06.1 1990, 26 YO, mam słabość do tej destylarni, bynajmniej nie tylko z powodu ich charakterystycznych butelek i totalnie trafiony
  5. “The Time”, czyli Glenrothes 1997 od The Taste of Whisky  niepozorna, acz pozytywnie zaskakująca.

Tak, to właśnie najbardziej mnie urzekło.

Pojawił się też akcent miły dla ucha. Przystojny saksofonista uzupełniał przyjazny gwar nienachalną muzyką. Ale czy tylko ja go słyszałam;-)?

I po posileniu się, nawet dobrą pizzą, udałam się na samotny spacer, bo gdzieżbym śmiała zabierać ze sobą “pochłoniętego” wiedzą Andrzeja;-). Przedzierając się przez Planty, a także tłum turystów w Rynku, dotarłam na ukochany Kazimierz, gdzie spędziłam już może nie tak miły, ale też przyjemny czas, chłonąc ducha krakowskiej bohemy.

Przy okazji polecam Wam rewelacyjną restaurację o nazwie Hamsa, gdzie można spróbować wyśmienitych dań kuchni bliskowschodniej o każdej porze dnia, a na śniadanie koniecznie udajcie się do Rannego Ptaszka;-).

 

wszystkie zdjęcia należą do e-whisky.pl

  1. Pamiętam jak robiła Pani zdjęcie Caol Ola 35 przy wystawcę cygar. Komentowałem wtedy że to świetna butelka. Sprostowała mnie Pani, że bardziej wartościową jest zawartość. Oczywiście mając na myśli butelkę oceniałem znajdujący się w niej trunek :). Dlanoe niesamowita była 2 pozycja z listy. Poza tym Whisky Team oferował świetną Lagę 8yo.

    • haha, wiedziałam, że chodzi Panu o zawartość, takie przekomarzanie;-)
      najlepiej jak łączy się jedno z drugim, ale wnętrze i tak jest najważniejsze
      pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *