“Gdyby ktoś umiał spojrzeć na nas z góry, zobaczyłby, że świat jest pełen ludzi biegających w pośpiechu, spoconych i bardzo zmęczonych, oraz ich spóźnionych, pogubionych dusz”*. Ponoć dusze powstały tuż po Wielkim Wybuchu, kiedy kosmos jeszcze się tak bardzo nie rozpędził. Stąd są nieco wolniejsze od nas, od ciał. Mam wrażenie, że pierwsze whisky, być może te najlepsze, też powstały zaraz po Wielkim Wybuchu. Nie spieszą się nigdzie, często wracają w to samo miejsce, zawsze inną drogą. Czwórka z Bruichladdich przyszła do naszego domu, rozsiadła się przy uwielbianym przeze mnie bielonym, kolonialnym stole. Być może przypadkiem, a może zbłądziły, nie wiem, bo o to akurat nie pytałem. Stół też polubiły. Po zbyt długiej, niezręcznej ciszy, stały się nieoczekiwanie rozmowne:

THE EILEANS 15 YO, but. 2019, 60,2% BRUICHLADDICH:

Pachniała przepięknie, estrowo, limonką świeżo startą, z czasem ulatniały się znacznie słodsze nuty, marshmallows, aż było czuć ich miękkość, dojrzalsze owoce, czarne porzeczki, owoce suszone, miód, chleb z miodem ściekający z tego chleba. W smaku po fali cytrusów, pierwsze, co przychodziło na myśl to skóra, skórzane siodło, w końcu to pielgrzym..;), moc wydobyła z bourbonowej beczki nieprzypaloną grzankę z konfiturami albo nawet jeszcze ciepły pączek z różą, pojawił się też bardzo delikatny aceton. Na zakończenie lekko pieprzna, ale w skali przyprawy, szczypty, podkreślającej smak potrawy, cappuccino bez cukru, a pianka na moich wąsach.

THE PAISLEY COLLECTION 12 YO, 61,6% BRUICHLADDICH:

Pachniała równie świeżo, ale bardziej wiosennie, właśnie skoszoną trawą, wrzosami, ziołami. Chyba bardziej nieśmiała od The Eileans, stonowana, ale miała też swoją ciemną stronę, niemal nieuchwytną nutę, pozornie nieprzyjemną, siarkową, mięsną, która tylko bardziej intrygowała. A wyszła z podobnej bourbonowej beczki. W smaku to kąpiel w maśle orzechowym, dobrej jakości dodam, na tym dżem truskawkowy, to wszystko na żytnim chlebie, popijane kawą americano, na pewno z domieszką robusty. Pożegnała się lekkim ociąganiem, bardziej z mojej strony, bo nie rozmawiałem jeszcze z pozostałą dwójką, jeszcze espresso na pożegnanie.

FRIENDS OF BRUICHLADDICH 8 YO, but. 2019, 61,7%, LOCHINDAAL:

Była spowita bardzo delikatnym dymem, nieoczywistym, o zapachu mandarynek, z czasem dojrzałych owoców, papai. Niedawno użyła środku do zmywania lakieru do paznokci. Tak chciała. W smaku bardzo ułożona, torfowy destylat pozytywnie współgrał ze słodyczą z beczki po bourbonie. Jakbym właśnie ugryzł w pośpiechu torfowe Kinder Bueno? Ale to ostatni kęs, nie ma więcej. Kora drzewa, pieczony ziemniak, kostka toffi. Paradoksalnie się wykluczają. Ale nie w whisky, nie u tej Lochindaal. Twierdziła, że nikt o niej nie pamięta. Na koniec wyraźna sól, czy ja wiem, czy himalajska, nie byłem w Himalajach? A czy ona była? Nie pytałem.

OCTOMORE FARM 9 YO, dest. 2010, but. 2019, 59,2%, 169 PPM, OCTOMORE:

W zapachu nie była potworem torfowym, a tego się spodziewałem. Na pewno pachniała lasem po intensywnym deszczu, jeżynami, jagodami. Wyjaśniła, że to efekt dojrzewania przez ostatni rok w beczkach po sherry oloroso. Przedzierały się też nuty bardziej niepokojące, szpitalne. W smaku potężna fala torfu, wręcz namacalnego, który miał swój kształt, był kawałkiem czegoś, dawał pewną zamkniętą, określoną dawkę przyjemności. Nadeszła lawina wiśni w czekoladzie. Kolacja w postaci carpaccio z octem balsamicznym i szczyptą soli. Na zakończenie zapaliliśmy cygaro. Słodkie. Kształt zmienił się w dym.

Zostały na noc. Wolały spać przy zapalonym świetle, bo księżyca tej nocy prawie nie było.

………

Zakończenie? Nie znam. Nawet mnie nie obudziły..

 

*cytat początkowy z opowiadania Olgi Tokarczuk “Zgubiona dusza” oraz zdjęcia opisywanych whisky na tle pięknych ilustracji Joanny Concejo do tegoż opowiadania – wykonane przez Agnieszkę, które zainspirowały mnie do nieco poetyckiego potraktowania tematu;-)

podziękowania dla Toma Gebarda (Tomasz Osipiuk) za telefon, próbki i butelki do zdjęć

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *