Czy jest lepszy sposób na zawarcie znajomości od rozmowy? Ech, ten mozolny trud konwersacji;-) – jak mówi John Malkovich w Nowym Papieżu… Otóż istnieje – to miłość od pierwszego wejrzenia, nagła namiętność.. Festiwalowa whisky na Silesian Whisky Fest 2020 jest takim przypadkiem. Nie ma cierpliwości, patrzy wprost, wyzywająco, cienka to granica, ta znajomość może nie skończyć się dobrze..

SILESIAN WHISKY FEST 2020 CAOL ILA 2012 but. 2019 7 YO, 59,8%:

Zapach ogniska, drzew owocowych, zbyt świeżych, może zbyt mokrych, by ogień rzeczywiście się rozpalił. Lekko siarczyście, mięsiście, jak w Mortlach’u, Benrinnes’ie, teraz Caol Ila po Kovalu… Lubię. Wchodzimy do apteki, takiej, jakiej dzisiaj już raczej nie spotkamy, na jej zaplecze.

W smaku definitywnie węgiel. Czy ktoś lizał węgiel?;-) Nie ma wątpliwości, percepcja jest wszystkim, placebo Katowic, Nikiszowca, kopalni “Giesche” działa bezbłędnie, czuć wręcz grudki, fragmenty. Zawody żużlowe, palona guma, żużel właśnie, wilgotna skóra. Nagle – biała czekolada, przechodząca w mocno orzechowe Ferrero Rocher..

To piękne, że whisky potrafi się tak zmieniać, a mówimy przecież o młodej, 7-letniej whisky. Koval. No tak, przecież czułem skórzane siodło, może ogień pochodził z paleniska kowalskiego. Percepcja jest wszystkim. Na koniec, tak po wszystkim, popijamy espresso, podwójne, zagryzając pralinami.

Ta znajomość na pewno skończyła się dobrze. Może nie miłość, ale nieco mroczna namiętność..;-)

 

 

 

 

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *