Gdy to piszę, trwa jeszcze nowy śląski festiwal DramOff – Whisky&Craft Beer Fest. Jak udała się formuła połączenia świata whisky z uniwersum piwa kraftowego? – internetowi mędrcy będą ustalać, gdy opadnie kurz. Dla mnie piwo było orzeźwiającą klamrą, nawiasem, w środku była bardzo dobra whisky, zaskakująco był też mocno estrowy rum. To był festiwal niespieszny, […]

Czytaj dalej →

To był nasz 4. Whisky Day Cracow. Każdy był inny, truizm, ale chciałoby się zamrozić momenty, zdarzenia, uśmiechy i śmiechy, i te mądrzejsze rozmowy;-) lub zamknąć je w butelce i jak whisky otwierać w odpowiednich momentach. Whisky… Co jest z tymi festiwalami whisky, gdy po raz kolejny, tydzień po tygodniu, najlepszym alkoholem okazuje się rum. […]

Czytaj dalej →

To mój dwudziesty czwarty festiwal whisky, więc czas już przestać je opisywać;-). Jest to dokumentacja w zasadzie dla mnie, bo pamięć jest ulotna – jak wiemy – jak ulotka. Ale rejs po Wiśle będę pamiętał, będę pamiętał szczególnie… cudowny rum Demerara od Cadenhead’s z 1975 roku, którego to roku nie jestem w stanie wyjątkowo pamiętać. […]

Czytaj dalej →

To mogłaby być etykieta festiwalowej whisky na śląski DramOff – Whisky & Craft Fest – nie jest, ale ma z nią coś wspólnego. Autora. Grupa Janowska to zespół malarzy nieprofesjonalnych, powstała w 1946 roku w Nikiszowcu, przy kopalni Wieczorek. Od 2014 roku jej członkiem jest Jan Jagoda, autor tego obrazu, artysta nurtu prymitywnego, naiwnego. Zamiast […]

Czytaj dalej →

W naturę człowieka zaszyte jest nienasycenie. Prowadzi do rzeczy wielkich, postępu, ale też permanentnego rozczarowania. Bo nie możemy być wszędzie, naraz i mieć wszystkiego. Festiwale whisky nie są wyjątkiem. I dobrze. Whisky Day Cracow jest moim ulubionym festiwalem, byłem po raz trzeci. Atmosfera Fortów Kleparz jest nie do podrobienia. Jakimś trójwymiarowym przyciskiem Karolina, Marcin i […]

Czytaj dalej →

Słowo “Friends” w nazwie festiwalu Whisky & Friends może znaczyć ludzi, jak i destylowanych przyjaciół i krewnych whisky… czy taki jest zamiar organizatora, nie wiem. Trzymając się jednak tego założenia, naszym celem było spróbowanie czegoś dobrego, a może dobrego bardzo, spoza znanego mi spektrum whisky. I znaleźliśmy (dzięki Gabrysia) – Lheraud Cognac, Borderies 1970, butelkowany […]

Czytaj dalej →

Springbank – this is the way – mógłby powiedzieć Mandalorianin. Gdyby oczywiście znał destylarnię Springbank, metody produkcji w niej stosowane, a także jej produkty. Wszystko przed nim. Springbank, Longrow, a także Hazelburn, czyli różnorodnego rodzaju przedmioty pożądania z destylarni Springbank. Roczna zdolność produkcyjna – 750 tysięcy litrów czystego alkoholu jest wykorzystywana w około 30%. Springbank […]

Czytaj dalej →

Bazując na wynikach Diageo na zakończenie ich fiskalnego roku w połowie 2022, utrzymując podobny lub nawet niższy przyrost sprzedaży, jak w ostatnich dwóch latach, można założyć, że obecna sprzedaż Johnnie Walkera to ponad 300 milionów butelek rocznie. To jest około 10 butelek na sekundę… Trochę sekund, minut, około czterech godzin spędziłem 1 lutego 2023 roku […]

Czytaj dalej →

Wysiadasz z Vaporetto. Obserwujesz jak do przystani przybija łódź motorowa z wielkim czarnym, połyskującym fortepianem. Tylko nogi ma rozmontowane, a cały czarny, połyskujący korpus musi zostać wyładowany, zachowując swój przytłaczający gabaryt. Tak szybko i sprawnie. Nikt nie wpadł do wody, chociaż każdy z kilkudziesięciu gapiów na to liczył. Ty też. Zaczyna się karnawał, jutro, więc […]

Czytaj dalej →

Bessie Williamson widząc mnie, siedzącego przed bielonym budynkiem jej destylarni, pokręciła głową z dezaprobatą. – Jak ty się ubrałeś chłopcze? Lubię jak się tak do mnie zwracają, gdy mam 46 lat. Chyba. Wyglądałem jak z XXI wieku, jakoś właśnie tak, a był rok 1958. Bessie Williamson jest wówczas pełną Panią na Laphoraig’u. – Jestem spragniony […]

Czytaj dalej →