Sherry bomb – Aberlour A’bunadh. To skojarzenie, jak najbardziej prawidłowe i chyba najszybsze. Oczywiście są sherry bomby Glenfarclas’a, Glendronach’a, Tamdhu, Glengoyne i innych (w Macallan‘y wierzą tylko ci, którzy i tak ich nie próbowali), ale to A’bunadh, czyli po gaelicku „the original” jest najpełniej sklejone z określeniem sherry bomb. Sklejone słodkością czerwonych, najbardziej dojrzałych owoców. […]

Czytaj dalej →

SMWS, a może pełniej – Scotch Malt Whisky Society, nie jest tajemnym klubem. Wystarczy wpłacić „membership fee” i cieszyć się dostępem do zakupu 20-30 single cask’ów miesięcznie, organizowanych degustacji i uznanej publikacji „Unfiltered”. Może nie jest to klub tajemny, ale niewinne początki, które doprowadziły do wydania whisky 1.1, a wkrótce po niej do kolejnych spektakularnych […]

Czytaj dalej →

Pierwszy raz od kilku lat przegapiłem World Whiskies Awards. Po pierwsze – już mnie tak nie ekscytują (z różnych naprawdę względów), po drugie mimo zapewnień o bezstronności, blind tastingu, niektóre wyniki zaskakują bardziej niż inne, jak np. nagroda dla najlepszej whisky z regionu Campbeltown dla Glen Scotia Campbeltown Harbour.. naprawdę nie było lepszego Springbank’a (a przepraszam, […]

Czytaj dalej →

“Z pobliskiego zagajnika dobiegał głos ptaka, monotonny i przenikliwy, jak zgrzyt śruby służącej do nakręcania czegoś. Nazwaliśmy go ptakiem nakręcaczem”*. Znany i nieznany nam świat whisky ma wiele śrub, wiele rąk chwytających, wiele nosów, wiele marketingowych zapadek. Działają, czasami synchronicznie, czasami bezradnie, nakręcając sprężynę whiskowego świata. Pchają ten świat do przodu. Ostatni ład, powodujący pozorny […]

Czytaj dalej →

Wemyss Malts nie są pierwszym wyborem, jeśli chodzi o niezależnych bottlerów. Gdzie im do estymy Gordon & MacPhail, Cadenhead, prestiżu Signatory, czy popularności i obecności dwóch Laing’ów. Kierunek blended malt’ów łączy ich z Remarkable Region Malts od Douglas Laing, czy z Compass Box. Szczególnie, że ostatnia, bardzo korzystna zmiana etykiet i opakowań, przybliża ich do […]

Czytaj dalej →

Na stole: LEDAIG 2010 10 YO 59% RAMBLER LOŻA DŻENTELMENÓW Jest na stole, a nawet w kieliszku. Może nie jest tak intensywna w kolorze, jak sugerowałby 1st fill Pedro X. Może. Jakiś czas z nim nie rozmawiałem. Często zajęty. Nos: na takim pierwotnym początku mocno estrowa, słodkie owoce, truskawki w syropie, bardzo dojrzałe brzoskwinie, daktyle, […]

Czytaj dalej →

W tym roku Benriach przemodelował swoje portfolio zarówno wewnątrz butelek, jak i na zewnątrz, a do tego zabrał duże R z nazwy, które wprowadził Billy WalkeR. Nowe otwarcie. Jedną z tych nowych wersji jest dwunastoletnia whisky, powstała przy użyciu torfowego i nietorfowego słodu i leżakowana w kombinacji beczek po bourbonie, sherry i winie Marsla. Na […]

Czytaj dalej →

Special Releases – ta doroczna seria Diageo zmienia się na naszych oczach. Ewoluuje w kierunku Rare by Nature.. (cokolwiek to znaczy) W 2018 roku po raz pierwszy nie pojawiła się Port Ellen, a Brora po raz pierwszy od 2002 roku, czyli też niemal od początku serii. Jakkolwiek by tego nie racjonalizować – prestiż został obniżony. W 2019 […]

Czytaj dalej →

Waterford Distillery miałem na oku, mimo że w oka mgnieniu powstają kolejne irlandzkie destylarnie. Oczywiście przez nazwisko Reynier, Mark Raynier. Wydawało się szaleństwem, że ktoś, kto przeprowadził rezurekcję Bruichladdich z sukcesem, opuszcza Islay, opuszcza Szkocję i zaczyna od nowa swoją krucjatę w poszukiwaniu wyjątkowej whisky w… Irlandii. Bluźnierstwo wręcz. Pozornie. Reynier – Coughlin – Wright […]

Czytaj dalej →

Tobermory, jedna z nielicznych czynnych szkockich destylarni, która swe narodziny miała jeszcze w XVIII wieku. Jedyna na wyspie Mull. W 4 alembikach podgrzewa się destylat dający początek torfowej Ledaig i nietorfowej Tobermory. W ostatnich latach whisky z Mull zyskują coraz większe i uzasadnione uznanie. Oficjalne, podstawowe butelkowania są niefiltrowane na zimno, mają moc 46,3%. Bardzo […]

Czytaj dalej →