Na imprezę o takiej skali jeden dzień to zdecydowanie za mało. Jeden dzień, hm 6 godzin. Za mało. Ale wystarczyć musiało. To było jak zbieranie poziomek na obfitym polu poziomek.. i do tego każda inna ;-).. Do Whisky Live Warsaw mam sentyment szczególny – to impreza, od której zacząłem w 2015 swoją drogę do i […]

Czytaj dalej →

Mikołów: Mały-Wielki Festiwal. Jedna sala by pomieścić najlepsze, co ma niezależna scena whisky w Polsce, tak stanie ciekłym, powyżej 40%, jak i w sferze ludzkiej. Chociaż temperatura powodowała, że wszyscy byliśmy bardziej w stanie ciekłym ;-). Outdoor przydawał się bardzo, gdzie cień, drinki orzeźwiające, czy piwo rzemieślnicze od Sir Beer, hm, nieśmiało rozrzedzały nadciągające CS-y..;-) […]

Czytaj dalej →

Silesian Whisky Fest się odbył. Jest nową, bardzo charakterystyczną gwiazdą na naszym lokalnym whiskowym nieboskłonie. Dzień po festiwalu w ramach otwarcia szerzej oczu, pospacerowaliśmy ulicą Warszawską w kierunku bardzo specyficznego katowickiego Rynku. Świeciło świeże, wiosenne słońce. Co rusz skręcaliśmy w boczne uliczki, natrafiając na perły architektury, zniszczone i odnowione, krzyczące murale. Mijaliśmy sklepy, kramiki, niedzielne […]

Czytaj dalej →

Znam bottlingi Loża Dżentelmenów – moja ukochana Glen Scotia, Inchmurrin, do którego w końcu(!;-) się przekonałem, wielowymiarowy Benromach, wzywająca mnie Craigellachie i wymykająca się, eteryczna Tobermory.. Ale młoda Caol Ila – zgodnie z moimi przewidywaniami – to francuska wariatka, która jeszcze do tego pali Gauloises. Kusząca. Ale, alo – first thing first – Caol Ila Loża Dżentelmenów 2011 7 YO […]

Czytaj dalej →