Maj miesiącem festiwali whisky. Po Whisky & Friends i Whisky Day Cracow (na którym niestety nie dane mi było być), rzutem na taśmę w maju zmieścił się Sand City Whisky Fest – nowy festiwal na polskiej mapie. Piaseczno. Siedziba Loży Dżentelmenów. W swoim założeniu miał to być festiwal kameralny, butikowy. I taki był. Zdarza się, […]

Czytaj dalej →

Kolejny Festiwal Whisky & Friends właśnie dobiega do swojej mety. Niemal pełne trzy dni. Hedonizm. Ja swój festiwal miałem w  pięcio i pół godzinnej pigułce w systemie park & drive and cherry picking;-). I taki zrobię też opis. Mocno ograniczony czas wymusza wejście na najwyższy poziom selekcji. Tylko najfajniejsi ludzie, tylko najlepsze whisky;-). I do […]

Czytaj dalej →

Chłopiec przetarł spocone czoło, zaczesując jasnorude włosy do góry, trochę na bok, trochę niedbale. Było już późne popołudnie i zachodnie słońce świeciło mu prosto w oczy, gdy szedł pod górę drogą, którą przemierzał codziennie. Po lewej ręce minął szewca i machinalnie spojrzał na swoje zniszczone buty. Szewc uśmiechnął się do chłopca, znając jego codzienne pielgrzymki […]

Czytaj dalej →

Waterford Distillery miałem na oku, mimo że w oka mgnieniu powstają kolejne irlandzkie destylarnie. Oczywiście przez nazwisko Reynier, Mark Raynier. Wydawało się szaleństwem, że ktoś, kto przeprowadził rezurekcję Bruichladdich z sukcesem, opuszcza Islay, opuszcza Szkocję i zaczyna od nowa swoją krucjatę w poszukiwaniu wyjątkowej whisky w… Irlandii. Bluźnierstwo wręcz. Pozornie. Reynier – Coughlin – Wright […]

Czytaj dalej →

Cześć Agnieszka, słyszałem, że próbowałaś słynną już (przed premierą) whisky – Bruichladdich Micro Provenance Series, butelkowaną specjalnie dla Domu Whisky. Prawda to;-)? – Tak, przecież byłam z Tobą Andrzej.. – No jakoś musiałem zagaić.. – i jakie, moja droga, masz odczucia? – Bardzo pozytywne. Zacznę od tego, że nie byłam świadoma całego „szumu” na jej […]

Czytaj dalej →

“Gdyby ktoś umiał spojrzeć na nas z góry, zobaczyłby, że świat jest pełen ludzi biegających w pośpiechu, spoconych i bardzo zmęczonych, oraz ich spóźnionych, pogubionych dusz”*. Ponoć dusze powstały tuż po Wielkim Wybuchu, kiedy kosmos jeszcze się tak bardzo nie rozpędził. Stąd są nieco wolniejsze od nas, od ciał. Mam wrażenie, że pierwsze whisky, być […]

Czytaj dalej →

Uwielbiam Kraków! Za Kazimierz przede wszystkim, za klimat, teatry, muzea, Planty… Lubię tu przyjeżdżać pod każdym pretekstem! Trzy lata temu pojawił się pretekst wyjątkowy, ten sam, który przygnał nas tu kolejny raz. Na kulturalnej, czy też rozrywkowej mapie Krakowa zapisało się wydarzenie, na którym trzeba być, jeśli choć trochę lubi się whisky! To festiwal Whisky […]

Czytaj dalej →

Na ostatnim – czyli pierwszym;-) Silesian Whisky Fest – do wyboru było sporo degustacji/ masterclass. Nie można być na wszystkich, bo trzeba też brać (czynny) udział w festiwalu, ale gorąco polecam wybór jednej, dwóch masterclass, gdyż nie ma lepszej drogi do poznania danej destylarni, bottlera, czy konkretnego tematu. Przez kubki smakowe do pamięci, jeśli oczywiście […]

Czytaj dalej →

Boat City Whisky Club Weekend odbył się już tak dawno, ponad tydzień temu. Opisywanie go, to picie whisky łyżką. Mocno przetrącił moje spojrzenie na whisky, otaczający ją świat, jej sens, ale i wzmocnił też – obecne już w moim jej postrzeganiu – elementy purnonsensu;-). Wszystko przez Jima, Jima McEwan‘a. Nie będzie tu biografii człowieka, który […]

Czytaj dalej →

Bruichladdich intryguje. Fakt niezaprzeczalny. Nowe życie zostało tchnięte w tę destylarnię w 2000 roku, w momencie zakupu przez niezależnego bottlera Murray McDavid od Jim Beam Brands. Mark Reynier, Simon Coughlin i Gordon Wright próbowali nabyć Bruichladdich przez 8 lat. Ostatecznie w 2000 roku JBB dał im 2 tygodnie na zorganizowanie 6,5 mln £ w zamian […]

Czytaj dalej →