Wysiadasz z Vaporetto. Obserwujesz jak do przystani przybija łódź motorowa z wielkim czarnym, połyskującym fortepianem. Tylko nogi ma rozmontowane, a cały czarny, połyskujący korpus musi zostać wyładowany, zachowując swój przytłaczający gabaryt. Tak szybko i sprawnie. Nikt nie wpadł do wody, chociaż każdy z kilkudziesięciu gapiów na to liczył. Ty też. Zaczyna się karnawał, jutro, więc […]

Czytaj dalej →

Wemyss Malts nie są pierwszym wyborem, jeśli chodzi o niezależnych bottlerów. Gdzie im do estymy Gordon & MacPhail, Cadenhead, prestiżu Signatory, czy popularności i obecności dwóch Laing’ów. Kierunek blended malt’ów łączy ich z Remarkable Region Malts od Douglas Laing, czy z Compass Box. Szczególnie, że ostatnia, bardzo korzystna zmiana etykiet i opakowań, przybliża ich do […]

Czytaj dalej →

Trzeci raz na festiwalu w Jastrzębiej Górze. Czyste wariactwo, 600 km w jedną stronę, no ale czego się nie robi by ujrzeć nasze morze ;-). Z roku na rok, festiwal ten staje się coraz większy, głośniejszy. Taką ma nieco ludyczno-koktajlową formułę. Doszło kolejne afterparty, doszło więcej stanowisk serwujących drinki (na szczęście na bazie whisky;-), doszło, […]

Czytaj dalej →

O comiesięcznych degustacjach w Łodzi, mieście Boat City Whisky Club, stało się głośno odkąd Panowie uruchomili fejsbukowe okno na świat i zaczęli pokazywać potężną ekipę w jednakowych koszulkach i menu owych degustacji. Zachwyt, zazdrość, chęć dołączenia. Spotkałem się z Michałem Langerem (ważnym członkiem BCWC 😉 podczas Diageo Special Releases 2016, organizowanego przez chłopaków z Whisky […]

Czytaj dalej →

Uskrzydlony atmosferą festiwalu dnia poprzedniego dotarłem na drugi dzień WLW punktualnie w południe. I przeżyłem miłe zaskoczenie, że gości festiwalu jest wielokrotnie mniej niż wczoraj późnym popołudniem, kiedy swingując w tłumie docierało się do wyznaczonych przystani. Niedzielne wczesne popołudnie to był czas spokojnych rozmów, wymiany poglądów, uzupełniania wiedzy na miejscu jak i do malutkich słoiczków, […]

Czytaj dalej →

Pojawienie się na Whisky Live Warsaw 2015 było dla mnie jak wstąpienie do nieba, czy może raczej zstąpienie do piekieł i jeśli mają one tak wyglądać, nie mam obaw. Gdy rok temu odbył się 1. festiwal w Warszawie (jeszcze nie był pod egidą Whisky Live – pewnego formatu festiwalowego z whisky w roli głównej) – […]

Czytaj dalej →